piątek, 26 marca 2010

Indyjscy didżeje atakują

Publikuję tu swojego posta, którego napisałem w innym miejscu i w innym czasie... chyba jestem emocjonalnie przywiązany do Dr. Zeusa :)



Wraz z wiosennym ożywieniem i tuż przed samym naszym wyjazdem do Indii wrzucam świetną Bhangrę w wykonaniu Dr. Zeusa. Kawałek nosi tytuł Kangna i reprezentuje gatunek muzyczny, który od wielu lat cieszy się wielką popularnością, szczególnie na wszelkich imprezach w stylu "Bolly". I choć przez złośliwych zaliczany jest raczej do kiczowatego indyjskiego popu, to chłopaków trzeba koniecznie zobaczyć :)))

Bonusowo dorzucam kolejne video, aby nie było, że się tylko powtarzam. Niezmiennie śmieszą mnie bansujące Hinduski oraz raperzy w bejsbolówkach i bluzach z kapturem made in India!

środa, 18 marca 2009

Paradoksy współczesnego świata

Otóż zarezerwowałem dzisiaj bilet lotniczy do Londynu za niecałe 90 PLN od osoby w jedną stronę. Wylot jest jednak z Poznania. Do Poznania muszę dojechać korzystając z usług PKP, które każą mi zapłacić 102 PLN za II klasę i czas trwania podróży ok 3 godzin. Do Londynu będę leciał równo 2 godziny. Jeżeli znam się na geografii to chyba jest różnica w odległości pomiędzy Poznaniem i Warszawą a Poznaniem i Londynem. A podobno wysłanie samolotu jest o wiele bardziej kosztowne w eksploatacji, niż przejazd pociągu na mocno uczęszczanej trasie. Chyba, że jednak się mylę?

Z Londynu mam wykupiony bilet do Bombaju za niecałe 290 funtów w obie strony, co w przybliżeniu wynosi ok. 1500 PLN. Ale wcześniej będzie międzylądowanie w Amsterdamie. Czyli znowu cofam się o 1/3 drogi. Jeżeli nadal chciałbym zminimalizować koszty to jest taka szansa, bo z Bejrutu lub Damaszku można również polecieć do Bombaju, tyle, że za 700 PLN w obie strony. Na upartego można dostać się do tych miast drogą lądową za ok 300 PLN. Problem w tym, że zabierze to trochę więcej czasu. I znów zagwozdka, no bo niby trudniej i bardziej skomplikowanie ale jednak taniej! Cena spada do 1000 PLN.

Oczywiście mógłbym skorzystać z oferty tych samych linii lotniczych, których lot wykupiłem w Londynie, bo oferują bezpośrednie loty z Warszawy, również z międzylądowaniem w Amsterdamie ale wtedy musiałbym zapłacić grubo ponad 2ooo PLN. Jednym słowem instynkt podpowiadający wybór jak na białego człowieka przystało, czyli prosto, wygodnie i przejrzyście, jest błędem i kompletnie nie opłaca się! Bo jeżeli można zrobić coś szybciej i oszczędniej, to w Polsce oczywiście i tak trzeba zapłacić więcej. Bo w Polsce nie obowiązuje logika. Powstaje pytanie - jak innym się to de facto udaje? Jeżeli ja biedny krewny z samego zaścianka Europy, mogę przejechać przez cały kontynent do centrum rozpasanego kapitalizmu, w którym cena chleba przyprawia o szalony zawrót głowy i mimo wszystko nadal mi się to kalkuluje, to coś jest chyba nie halo? Coraz częściej wydaje mi się, że nie rozumiem o co tu biega. A może rozumiem tylko to jeszcze do mnie nie dociera. W końcu mamy przecież kryzys!

sobota, 14 lutego 2009

Kurs na Gryfino


W pierwszym momencie pomyślałem sobie - "Ło jezu a gdzie to jest"? Potem jęknąłem, że aż tak daleko, no bo pod Szczecinem, czyli większe antypody niż Kamczatka i Oceania razem wzięte - przynajmniej dla takiego człowieka jak ja, któremu często łatwiej ruszyć tyłek w egzotyczne regiony niż zebrać się i odwiedzić sąsiednie miasto. Im dłużej jednak wczytywałem się w zawartość programową festiwalu, tym większej nabierałem ochoty na wybranie się tam. Jeżeli wziąć również pod uwagę, że z roku na rok wydarzenie nabiera bardziej szalonego impetu i przyciąga coraz szacowniejszą ilość miłośników podróży oraz koneserów poznawania świata, to czy można chcieć czegoś więcej? Można tylko pozazdrościć i czym prędzej rzucić się do rezerwowania terminów a także pakowania manatków na wyjazd. Co niniejszym czynię :)

Tak się dobrze złożyło, że dzięki uprzejmości organizatorów będę miał okazję do zaprezentowania zdjęć i opowieści z podróży po Kaszmirze oraz Himachal Pradesh w północnych Indiach, gdzie trochę hulaliśmy razem z Magdą w 2007r. Zapraszam na nasz pokaz, który odbędzie się 22 lutego 2009 (niedziela) o godzinie 16:00 . Wszystkie informacje na stronie festiwalu. Do zobaczenia!

piątek, 23 stycznia 2009

No i pozamiatane

Właśnie skończył się kolejny etap kwalifikacyjny konkursu o blog roku 2009. Z każdej kategorii wyłoniono pierwszą 11, z największą ilością głosów. Fractalface po dzielnej walce i dzięki Waszemu zaangażowaniu uplasował się dumnie na 35 miejscu - co jest fantastycznym wynikiem na 159 blogów zgłoszonych do grupy PODRÓŻE. Bardzo dziękuję za wspólną zabawę, tym bardziej, że warto było wysłać sms'a w szczytnym celu. Cały dochód z tej imprezy przekazany zostanie na fundusz rehabilitacyjny dla dzieci z porażeniem mózgowym. I chyba oto chodzi najbardziej :)

Co ciekawe, jak właśnie sprawdziłem, średnia liczba głosów wśród blogów, które zajęły I miejsce w większości kategorii, wyniosła ok 200 - 250 punktów. Tylko blogi sklasyfikowane pod hasłem POLITYKA dostały rekordowe noty: 1988 - I miejsce, 808 - II miejsce i 753 III miejsce. No i teraz pojawia się nurtujące mnie pytanie - Czy jest aż tak słabo, że co to najbardziej interesuje i aktywizuje ludzi to tylko polityka, czy też padł rozkaz partyjny, aby głosować na swoich? Pytanie jest oczywiście z serii pytań otwartych, które pozostawiają po sobie jedynie niczym niezaspokojoną ciekawość :)))

Dla wszystkich, którzy chcą dalej śledzić przebieg konkursu zostawiam link do klikania BLOG ROKU 2008

A ja spróbuję ponownie w przyszłym roku!

wtorek, 13 stycznia 2009

Journey to the Edge of the Universe

Na kanale National Geographic Channel Polska można zobaczyć aktualnie rewelacyjny materiał pt. "Journey to the Edge of the Universe" (najbliższa emisja 18 stycznia o godz. 15:00). Jest to podróż w najdalsze zakątki wszechświata wygenerowana dzięki obrazom z teleskopu Hubble’a oraz animacji komputerowej. W ten sposób powstał imponujący model kosmosu, jak również pouczająca płaszczyzna do rozważań filozoficznych nad sensem życia i prawdziwym rozmiarem tego, co nazywamy naszą rzeczywistością. Poniżej załączam kilka fantastycznych zdjęć pochodzących z tego programu. Wszystkie one zostały pobrane ze strony NG Polska Channel. Film opiera się na prostym pomyśle - podróżowania z prędkością światła, zaczynając od Słońca - jako środka naszego układu planetarnego, przez Drogę Mleczną, skupiska innych galaktyk, ciała tak abstrakcyjne jak kwazary, aż po granicę pojmowania czasu i przestrzeni. Czy w ogóle jesteśmy w stanie wyobrazić sobie realną skalę tych odległości? Co znaczy bowiem 8 bilionów lat świetlnych od chwili, gdy wyruszyliśmy w drogę? I choć tak naprawdę - według tego, co twierdził Albert Einstein, pojęcie czasu jest względne, a w zasadzie to go wcale nie ma. To przecież poruszając się z prędkością światła cofamy się właściwie w tym czasie, zbliżając aż do momentu "Zero". Co było i... czy było coś wcześniej? Jaka siła spowodowała powstanie tak piekielnie skomplikowanej i ogromnej struktury? Co zaś stworzyło tę siłę? Naprawdę można się tęgo zadumać, sięgając do pytań, które nurtowały ludzkość od stuleci. Jest to przepiękny materiał, który gorąco polecałbym do zobaczenia wszystkim włodarzom i politykom, którzy dumnie i buńczucznie chełpią się panami świata. Cudnie widać w nim prawdziwy obraz i perspektywę, tego co tak naprawdę - my ludzie, nasza Ziemia, ba, nawet nasz układ słoneczny - dla całości kosmosu znaczymy :) Zachęcam do rzucenia okiem. Naprawdę warto!


Gigantyczna czarna dziura.


Łuk gwiazd Crab Nebula.


Grafika przedstawiająca kolizję komet.


Księżyc Neptuna i jego gejzery.


Powierzchnia słońca.


Czarna dziura pochłania gwiazdę.

Tu można zobaczyć skrót wcześniejszej wersji filmu.



poniedziałek, 5 stycznia 2009

Potrzebna pomoc!


Moja dobra znajoma Magda jest mamą dwójki przesympatycznych chłopców u których wykryto autyzm. Bardzo potrzebuje pomocy i wsparcia finansowego, aby poradzić sobie z trudną sytuacją w jakiej postawiło ją życie. Razem szukamy pieniędzy, które umożliwią walkę z chorobą. Jeżeli możesz pomóc - POMÓŻ! Tutaj naprawdę liczy się każda złotówka. Prosimy o przekazanie 1% Twojego podatku na ten cel. Możesz również rozesłać taką informację i prośbę do osób, które sam znasz. To ważne, bo zwiększa realne szanse na terapię i przeciwdziałanie skutkom tego schorzenia. Zachęcam również do odwiedzenia bloga ich mamy Magdy, która zamieszcza tam dodatkowe wiadomości. Znajdziecie go pod tym adresem www.bracia-malego-ksiecia.blogspot.com Bardzo dziękujemy za zaangażowanie.

Poniżej załączam kilka słów od Magdy...

Witaj,

Piszę z ogromną prośbą o pomoc.. U mojego starszego synka Witolda zdiagnozowano AUTYZM dziecięcy (F 84.0). Młodszy Hubert Franciszek wykazuje całościowe zaburzenia rozwojowe też w spektrum autystycznym ( F 84.9 ). DIAGNOZY są podwójnie czyli wystawione niezależnie przez dwa specjalistyczne ośrodki "Synapsis" i Instytut Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego w Warszawie.

Zarówno Witek jak i Franek mają już orzeczenie o niepełnosprawności. Chłopcy są pod opieką specjalistów Fundacji Synapsis, Ośrodka Wczesnej Interwencji na Pilickiej, Fundacji "Przyjaciel" na Nowolipkach, Oddziału Dziennego Psychiatrycznego na Koszykowej, obserwacyjnie - Instytutu Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego i wielu innych pomniejszych placówek.

CHŁOPCY WYMAGAJĄ BARDZO INTENSYWNEJ TERAPII INDYWIDUALNEJ, GRUPOWEJ ORAZ LECZENIA.

Robię, co mogę by im pomóc i przeciwdziałać postępowi choroby. W poradniach państwowych są jednak kolejki i czekamy na wolne miejsca... Prywatnie, nie jestem na razie w stanie zapewnić im tak intensywnej terapii jaka byłaby potrzebna... Dochodzą do tego koszty leków, diety bezglutenowej, bezmlecznej i bezcukrowej, nie licząc kosztów dojazdów na terapie i konsultacje.

Proszę o przekazanie 1 % podatku rocznego wiosną na terapię moich dzieci... A teraz jeśli to możliwe O PRZEKAZANIE LISTU INTENCYJNEGO życzliwym znajomym i przyjaciołom.

(Fundacja Psychoonkologii "Ogród Nadziei" uruchomiła już subkonto na rzecz terapii i leczenia moich dzieci) http://www.ogrodnadziei.org.pl/pozyskiwanie_funduszy.php

Każda osoba fizyczna może też przekazać darowiznę w każdym momencie na KONTO FUNADACJI.

Niezależnie od możliwości przekazania 1% podatku można przekazać dodatkowo na rzecz Fundacji darowiznę w wysokości do 6% dochodu rocznie w przypadku osób fizycznych i do 10% dochodu w przypadku osób prawnych, która podlega odliczeniu od podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym.

Maksymalnie do kwoty stanowiącej 6% dochodu (podstawa prawna: ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, Dz.U. Nr 14 poz. 176 z roku 2000 z późn. zm., art. 26, ust. 1, pkt 9)
Do wysokości nie przekraczającej 10% dochodu (podstawa prawna: ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych, Dz. U. Nr 54, poz. 654 z roku 2000 z późn. zm., art 18, ust.1, pkt 1).

ZA KAŻDĄ OKAZANĄ POMOC - DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA
. IM WIĘCEJ ĆWICZEŃ I INTENSYWNEJ PRACY Z DZIEĆMI TERAZ TYM WIĘKSZE SZANSE NA ICH SAMODZIELNOŚĆ W DOROSŁYM ŻYCIU.

Wychowuję dzieci samotnie, mam skromne alimenty i bardzo ograniczone możliwości zarobkowania, ze względu na wzmożoną potrzebę stałej opieki nad chłopcami. CENNA JEST DLA NAS KAŻDA WPŁATA - NAWET DAROWIZNA 10 CZY 20 ZŁ POMNOŻONA PRZEZ DUŻĄ LICZBĘ CHĘTNYCH DO TAKIEJ POMOCY, MOŻE ZNACZNIE WESPRZEĆ TERAPIĘ DZIECI.

Bardzo dziękuję za każdy gest wparcia i zrozumienia naszej sytuacji.

z wyrazami szacunku,

Magdalena Gintowt Juchniewicz